piątek, 11 maja 2012

98. Wygrane candy

Mój blog pokrył się warstwą kurzu... nie dlatego, że nie mam nic do pokazania ale dlatego, że padł mój laptop i mam ograniczony dostęp do internetu... muszę korzystać gościnnie z innego komputera...

Jakiś czas temu zapisałam się na candy u Natajki i WYGRAŁAM !!! Byłam jedną z sześciu osób, które Natajka wylosowała.

 Candy u Natajki-zapisy do 8 kwietnia:)
 zdjęcie pochodzi z bloga Natajki
 Ja dostałam piękne kolczyki zielone filiżaneczki.

Byłam zauroczona cukierkową biżuterią jaką robi ta dziewczyna. Zachęcam do zajrzenia na jej blog.


Mam nadzieję, że następny post będzie pisany już  z mojego laptopa i będzie więcej zdjęć :))
Zbliża się następne spotkanie robótkowe, już nie mogę się doczekać :)

A tak na marginesie to nie do końca mogę się odnaleźć w zmianach jakie wprowadził Blogger.....

środa, 25 kwietnia 2012

97. Spotkanie robótkowe i prezent

Chyba już wszystkie dziewczyny obecne na spotkaniu napisały o nim na swoich blogach tylko jeszcze ja tego nie zrobiłam...
Udało nam się zorganizować Pierwsze Spotkanie Głogowskich Robótkomaniaczek ;)
Zwołałyśmy się przez internet, a poznałyśmy się w realu. Co to było za spotkanie... prawie cztery godziny siedziałyśmy w miłym lokaliku przy kawusi i nie tylko... Podziwiałyśmy wzajemnie swoje prace.... Dziewczyny są niesamowite, takie cuda potrafią zrobić własnymi łapkami, że nie mogłam się nadziwić.... robią na drutach, szydełkują, szyją przeróżne rzeczy, tworzą prześliczną biżuterię... jedna nawet książki wydaje :))

Oto uczestniczki spotkania
Dorota, Karolina, Ania, Krysia, Aga, Asia i ja (robiłam zdjęcie więc mnie na nim nie ma ;)

Robiłyśmy sobie prezenty, ja wylosowałam Karolinę, od której dostałam śliczny komplet biżuterii
Prawda, że śliczne ?

Następny raz spotykamy się pod koniec maja. Jeżeli jest ktoś z okolic Głogowa i chciałby dołączyć do nas to ZAPRASZAMY !! (więcej info na maila)

Ja już nie mogę się doczekać następnego spotkania :))

środa, 18 kwietnia 2012

96. Nadal koralikowo

Chyba najwyższy czas żeby pokazać mój naszyjnik wzorowany na naszyjniku Mistrzyni - Weraph. Wzorowanie w tym przypadku oznacza skorzystanie ze wzoru i jej pomysłu.
Ale gdzie mi tam do niej....




Można nosić tak...

...lub tak.

Kolczyki


I w komplecie

Naszyjnik jest tak miękki i 'lejący', że można go swobodnie związać w supeł

Zdjęcie z lampą i chyba tu dopiero kolory są zbliżone do oryginału...
...bo to są odcienie fioletu...uwierzycie?

Uff... Dzisiaj tak dużo zdjęć bo się nie mogłam zdecydować ;))
Cieszę się, że nauczyłam się szyć kulki :)


No i nie mogę się już doczekać na sobotnie spotkanie z dziewczynami 'robótkującymi' z okolic :))

sobota, 7 kwietnia 2012

95. Wężowo i kulkowo i....wielkanocnie

Kilka miesięcy temu, wtedy gdy nauczyłam się robić sznury koralikowe, zrobiłam dla siebie naszyjnik i bransoletkę.
Autorka kursu Weraph robi też śliczne kolczyki - kulki pasujące do tego typu bransoletek i naszyjników.
Opracowała kurs kulkowy, którego to ja nie umiałam pojąć. Wydawało mi się, że to wyższa szkoła jazdy.... Aż tu pewnego dnia, kiedy musiałam odreagować, sięgnęłam po koraliki Toho 11o (takie same jak w naszyjniku) i krok po kroczku wykonałam pół kulki, potem następne pół i jakoś poszło :))
Radość moja była ogromna, że pojęłam o co chodzi z tym szyciem kulek ;) teraz trzeba ćwiczyć, żeby wychodziły równiutkie :)

moje pierwsze kulki
a tu już inny wzorek (spiralka) i powstały kolczyki
Jeszcze słabo 'zaciągam' żyłkę i koralik w środku nie dopasowany kolorystycznie, ale najważniejsze, że wiem już o co chodzi. Następne wychodzą dużo lepiej :)
kulki mają około 15mm średnicy

I jeszcze zbliżenie na zawieszkę
jakże by inaczej, włóczka i druty ;))



A teraz z innej beczki...
z myślą o Świętach Wielkanocnych - Święcie Zmartwychwstania Pańskiego...



... aby każdy znalazł swą nadzieję w Zmartwychwstałym Chrystusie...

... aby ten czas świętowania był czasem refleksji i zastanowienia nad Osobą Tego, którego to świętowanie dotyczy...

... aby przeżycia tych świąt sprawiły, żebyśmy napełnili się pokojem, miłością i wiarą, abyśmy nabrali sił do pokonywania trudów życia...

Wszystkiego najlepszego !!

środa, 28 marca 2012

94. Sweterek dla córki

Sweterek dla córki zrobiłam.
Widziałyśmy kiedyś z córką sweterek z włóczki boucle, który miał wrabiane serce, a kosztował....o ho ho !!
Niedługo potem trafiłam w SH na nowe 5 moteczków podobnej włóczki (za 2zł sztuka). Oczywiście kupiłam :) Pomyślałam, że coś wykombinuję z tym wrabianiem....
Zaczęłam robić sweterek od góry, oczka podzieliłam na przód, tył i rękawy i dziergałam. W metodzie od góry jest fajne to, że można sweterek przymierzać w trakcie robienia. Zorientowałam się też w międzyczasie jak wydajna jest ta włóczka.
Córka w trakcie przymiarek sprecyzowała swoje oczekiwania odnośnie sweterka. Zrezygnowałyśmy z wrabiania jakiegokolwiek wzoru, miał być prosty i gładki z rękawkami 3/4.

I taki powstał

sweterek jest prosty, nie taliowany, to modelka ma takie kształty ;)

i zbliżenie

Przy jednej z ostatnich przymiarek córka powiedziała, że sweterek jest taki jak chciała :))

Sweterek powstał w całości bez zszywania, musiałam tylko schować cztery nitki.
Włóczka wyrobiona do końca, zostało 70cm.
Druty drewniane KP 4mm
Włóczka bezmetkowa 5 motków/ sweterek waży 228g

Zdjęcia robiłam jak tylko schowałam nitki, jeszcze przed praniem bo u nas dzisiaj awaria wodociągów i cały dzień nie mamy wody i nie wiadomo kiedy będzie :((

środa, 21 marca 2012

93. Wiosenny komplecik dla dziewczynki

Prawie rok temu robiłam komplecik dla niespełna rocznej dziewczynki, pokazywałam go TUTAJ.
Panienka urosła, ma teraz niespełna dwa latka i mama zamówiła następny komplecik, oczywiście różowy :) Ponczo i czapeczka.

Oto i on, szydełkowy komplet.

czapeczka - berecik

obowiązkowo kwiatek

zbliżenie wzoru poncza

i znów w komplecie, tym razem z wypchaną główką ;)

Trochę się naprułam, ponczo wychodziło mi jak serwetka i musiałam zmniejszać okrążenia. Na czapeczkę długo nie mogłam dobrać wzoru, a nie chciałam robić tym wzorem co w zeszłym roku. No i w przymiarce okazało się, że czapeczka jest za mała, ale tu na szczęście tylko kilka rządków było trzeba spruć.
Dzisiaj idzie do właścicielki i się okaże czy będzie dobre. Nastawiam się jednak na poprawki ;))

Włóczka: Sonata około 1,5 motka
Szydełko: Daily 2,9mm

Zdecydowanie wolę Sonatę na druty :))

niedziela, 11 marca 2012

92. Zaczęty rok temu....

....no prawie rok ;)
W zeszłym roku w kwietniu zaczęłam robić sweterek dla siebie, miał być TAKI
Zakupiłam włóczkę Sonatę, poszukałam w necie wzoru i uznałam, że nie jest trudny i zrobię go ze zdjęć. Nie zależało mi na identycznym tylko 'coś w tym stylu'.
Zaczęłam robić. Robiłam w tak zwanym międzyczasie, bo inne zamówione prace miałam na warsztacie. Najpierw tył, potem przody.... szło dość gładko. Taka miła robótka, na wakacyjnym urlopie miał być finisz. Miał, ale nie było... bo wymyśliłam sobie, że spróbuję zrobić rękawy metodą od góry (pierwszy raz w życiu), nie przewidziałam tylko, że muszę dopasować wzór i mi nie wychodziło, prułam cztery razy, wychodziły za szerokie, nie pasowało do wzoru i .... poddałam się... robótka wylądowała w koszu (tym z robótkami, a nie ze śmieciami)... Jesienią zrobiłam jeszcze jedno podejście, ale też nie wychodziło tak jak chciałam...
Dopiero w zeszłym tygodniu znowu sięgnęłam po zapomnianą robótkę i.... udało się !!
Zrobiłam rękawy tak jak chciałam :)
Oto moja wariacja na temat Joya
z przodu
i z tyłu

zbliżenie wzoru


Ale nie obyło się bez przygód. Jakże by inaczej, zabrakło mi włóczki !! Wiedziałam, że może mi nie wystarczyć włóczki na rękawki 3/4 i dlatego uparłam się na robienie ich od góry... zawsze można wyrobić nitkę do końca .... jednak moje wyszły tylko troszkę poniżej łokcia, takie ni w pięć, ni w dziesięć...
Na moje szczęście w lokalnej pasmanterii była szara sonata, na nieszczęście jednak różniła się nieco odcieniem. Cóż było robić, kupiłam. Ja widzę od którego momentu jest robione nową nicią, a wy zauważyłyście ? Przeprowadzałam testy na domownikach, ale dopiero po wskazaniu przeze mnie gdzie jest różnica zauważali ją, czyli nie jest tak źle ;)

No i teraz jestem zadowolona :)) Chyba jednak bardziej z tego, że udało mi się zakończyć robótkę niż z samego sweterka...

Włóczka: Sonata 70% bawełna, 30% wiskoza 100g/294m zużyłam około 340g
Druty: KP drewniane 3mm

Aaaa no i od jakiegoś czasu zamieszkała z nami nowa lokatorka, cichutko stoi w kącie, nie wymądrza się, nie gada jak najęta, a jak ciuchy leżą na niej, tylko pozazdrościć figury ;))

piątek, 24 lutego 2012

91. Kolejna semele, poppy i ..... tulipany

Tak się złożyło, że już po raz czwarty zrobiłam semele i po raz trzeci czapkę poppy






i jeszcze zbliżenie kwiatka
Dzisiaj komplet został wysłany, pozostaje mi oczekiwać czy się spodoba ....

Włóczka Alpaca DROPSA 50g/167m, zużyłam 5 motków
Czapka robiona z podwójnej nitki
Druty KP 4mm - szal i czapka, 3mm - ściągacz czapki


Kilka dni temu miałam kolejne urodziny i taki piękny bukiet tulipanów dostałam :)




Bardzo lubię tulipany, szkoda tylko, że tak krótko 'żyją' :(
dlatego uwieczniłam bukiet na zdjęciach...
teraz będę mogła dłużej się nimi zachwycać :))

piątek, 10 lutego 2012

90. Opis czapki z poprzedniego posta

Nie umiem robić opisów, ale na prośbę kilku osób spróbowałam opisać jak robiłam miodową czapkę ( z poprzedniego posta), która powstała do kompletu do mojej Inspiry.


No to lecimy ;)
Druty 4mm, włóczka odpowiadająca grubością do drutów. Moja czapka waży 62g.

Czapkę robimy na okrągło, bez zszywania.

Nabrać 84 oczka. Zamknąć w okrążeniu, założyć marker (będziemy wiedzieć gdzie się kończy poprzedni rząd i gdzie zaczyna następny) i przerobić 16 rzędów ściegiem francuskim (z tego względu, że robimy w okrążeniach, cały czas prawą stronę, należy przerabiać jedno okrążenie oczkami prawymi, jedno lewymi i tak na przemian, aż przerobimy 16 okrążeń). Można zrobić mniej lub więcej okrążeń w zależności od tego jaki chce się uzyskać pas „ściągacza”.

Teraz zaczynamy przerabiać wzór.
1 okrążenie: *2 oczka lewe, z jednego oczka zrobić 3 (prawe, narzut, prawe)* , powtarzać od*do* (powinno wyjść 28 powtórzeń)
2 okrążenie: *2 oczka lewe, 3 oczka prawe* - powtarzać do końca okrążenia
3 okrążenie: *2oczka lewe, z 3 oczek prawych zrobić 3 oczka (drut wkłuć tak jakbyśmy chciały zrobić 3 oczka razem na prawo i przerobić 1 prawe,narzut, prawe)* - powtarzać do końca okrążenia

Powtarzać okrążenia 2 i 3.
Gdy będziemy mieć przerobione 19-20 okrążeń wzorem należy przerabiać:
2 oczka lewe razem , 3 oczka prawe robić tak jak nam wychodzi ze wzoru (drugie lub trzecie okrążenie)
Robimy tak 10 okrążeń.
Następnie:
1 oczko lewe, z 3 oczek (zamiast 3 tak jak zawsze robiłyśmy tylko) 1 prawe oczko
1 oczko lewe, 1 oczko prawe (powinno być 56 oczek)

W kolejnym okrążeniu
2 oczka razem na lewo, 2 oczka razem na prawo (tak przerobić aby prawe oczko było na wierzchu)
1 lewe, 1 prawe (powinno być 28 oczek)
1 lewe, 1 prawe
1 lewe, 1 prawe
Dalej przerabiać:
z dwóch oczek zrobić 1 prawe (tak aby prawe było na wierzchu, na drucie pozostaje 14 oczek)
dwa prawe razem – pozostaje 7 oczek, przez które należy przeciągnąć nitkę, zacisnąć i zakończyć.

I to koniec.
Opis wydaje się zawiły i długi, ale czapkę robi się szybko :)

I jeszcze kilka fotek czapki



Jeżeli będą pytania odpowiem w komentarzach.

środa, 8 lutego 2012

89. Czapka do Inspiry..... i coś jeszcze...

Do mojej Inspiry do kompletu dorobiłam czapkę.
Inspirę noszę codziennie ;) bardzo ją lubię, a teraz na te wielkie mrozy potrzebowałam czapkę, która pasowałaby do komina.
Poszperałam, poszukałam, popytałam (dzięki Krysiu) o wzór i zdecydowałam się na taki model

Włóczka ta sama, z której robiłam Inspirę + druga nitka bardzo podobna. Wyszedł lekki melanż, ale mi nie przeszkadza. Ważne, że nie marznę :))


A teraz z innej beczki....


Wczoraj mieliśmy ważną rocznicę. 25 lat temu ślubowałam mojej miłości życia - miłość, wierność i uczciwość małżeńską.
Dziękuję Bogu za mojego męża, że jest dla mnie prawdziwą miłością i najlepszym przyjacielem, zawsze mogę na niego liczyć :))
Bardzo cenimy wartość małżeństwa i po tylu wspólnych latach doceniamy ją jeszcze bardziej.


-------------------------------------
Bardzo dziękuję za komentarze do rękawiczek. Od jakiegoś czasu staram się odpisywać właśnie w komentarzach.

piątek, 3 lutego 2012

88. Rękawiczki do kompletu

Do kompletu zrobiłam jeszcze rękawiczki. Skończone i oddane cztery dni temu, ale dopiero dzisiaj mogłam zamieścić zdjęcia (wyjeżdżałam).


Włóczka ta sama, z której robiłam komplet - ciut ponad 1 motek
Wzór podawałam TUTAJ

Na wyjazd zrobiłam czapkę dla siebie, ale pokażę ją innym razem :))

Dziękuję za wszystkie komentarze :))
Cieszę się, że podobają się Wam moje prace.
Pozdrawiam wszystkie zaglądające osoby :))